Wczoraj chyba poczułam szczęście. Takie miłe uczucie w sercu. Ciepło, któte trwa dłużej niż kilka sekund...
Zwykły film, zwykły facet, zwykła ja... a jednak niezwykłe to wszytko.
Jest przyjemnie, bezpiecznie, jest dobrze.
Nie wszystko przychodzi od razu. Czasami warto chwilkę poczekać. Choćby dla takiego malutkiego szczęścia.
Z takich bardziej przyziemnych spraw... Puchatce kończy się umowa, ma jednak nadzieję, a nadzieja głupich matką, a głupcy wiadomo farta mają. Więc dziś Puchatka o tym nie myśli. Musi za to wymyślić temat pracy licenjackiej... Ale to nie teraz... teraz nie ma głowy do myślenia, a napewno nie o tym :)